Globalne ocieplenie klimatu – fikcja czy prawda
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 
Data dodania: 16.05.2018

Powiedzmy sobie otwarcie: nie mamy możliwości fizycznych, aby określić kierunki zmian temperatur na powierzchni Ziemi. Dlaczego? Ponieważ musielibyśmy uwzględnić wiele czynników, takich jak parowanie oceanów i akwenów wodnych, emisje zanieczyszczeń, opadów, ruchy powietrza itp., a to jest tym trudniejsze, że warunki te są różne i na dodatek zmienne w różnych punktach na Ziemi. W tej sytuacji, o globalnym ociepleniu klimatu więcej aniżeli fizycy czy astrofizycy – mają do powiedzenia ekonomiści. 

 

2018 03 34 1

Fot. PxHere

 

 

Czynniki chłodnicze naturalne z grupy HC – kilka słów o przyszłości

 

Zgodnie z Ustawą z dnia 23 sierpnia 2017 roku, dotyczącą gazów zubożających warstwę ozonową, powinniśmy z dniem 1 stycznia 2020 roku wycofać z zastosowania F-gazy. Dla branży jest to bardzo krótki okres, tym bardziej, że ani naturalne czynniki z grupy HC (Hydrocarbons), CO2 , ani inne naturalne czynniki nie są wystarczająco dobrze przebadane. Wynika to głównie z faktu, że wciąż nie ma ostatecznych regulacji prawnych, dotyczących dopuszczalnych wielkości naładowania urządzeń tymi czynnikami. Dotychczas, dopuszczalna granica dla czynnika R600a wynosi 50 g, a dla czynnika R290 – 150 g.

 

Na początku października 2017 roku odbyło się posiedzenie we Władywostoku, na którym omawiano dopuszczalną wielkość naładowania urządzeń czynnikiem chłodniczym. Ostatnio wiele się mówi o 500 g naładowania dla czynnika R290. Z punktu widzenia praktyka projektanta urządzeń chłodniczych średniej wielkości (handlowych), byłaby to ilość zadowalająca. Jednak na spotkaniu we Władywostoku nie podjęto żadnej decyzji. Mówi się, że warunkiem zaakceptowania tych 500 g, będzie poddanie urządzeń dodatkowym badaniom, dotyczącym głównie szczelności i zabezpieczenia elementów elektrycznych urządzenia przed iskrzeniem.

 

Problem szczelności i zapłonu gazów z grupy HC był badany w Stanach przez Fire Protection Research Foundation. Na podstawie przeprowadzonych badań laboratoryjnych sformułowano wnioski, iż urządzenia pracujące z tymi czynnikami, mogą być bezpieczne, pod warunkiem że:

 

  • wentylator skraplacza pracuje w sposób ciągły;
  • zostanie zapewniona bierna wentylacja u podstawy urządzenia; 
  • wszystkie połączenia w systemie chłodniczym będą spawane;
  • wszystkie elementy elektryczne będą zabezpieczone przed iskrzeniem (explosion proof). 
  • zostanie zainstalowany czujnik HC; 
  • urządzenia będą się znajdować w zamkniętej przestrzeni.

 

W podsumowaniu uznano, że powinno się zrewidować dotychczasowe, konserwatywne podejście do palnych czynników chłodniczych. Pojawiła się nawet teza, że zachowanie powyższych wymagań, umożliwi bezpieczne naładowanie urządzenia 1000 g czynnika R290.

 

Brzmi to obecnie, jak coś nieosiągalnego, niemniej pewnym jest, że aby obniżyć GWP (ang. Global Warming Potential – czyli wskaźnik służący do ilościowej oceny wpływu danej substancji na efekt cieplarniany), wyliczany według obecnych reguł, powinniśmy być bardziej otwarci na zastosowanie palnych czynników chłodniczych. Jeżeli do tego dodamy rosnące w tempie geometrycznym ceny czynników chemicznych, nasza dotąd konserwatywna postawa powinna ulec zmianie.

 

 

Koszty zmian

 

Czytając i analizując wszystkie europejskie rozporządzenia w sprawie HFC i F-gazów, łatwo dojść do wniosku, że te czynniki są głównym winowajcą ocieplenia klimatu. Uważam, że przekonanie to jest w większości przypadków nieprawidłowe, a przy tym – prowadzi do znacznego wzrostu kosztów życia, ponoszonych przez każdego z nas.

 

Wprowadzanie nowych chemicznych czynników wiąże się z:

 

  • koniecznością szukania nowych metod zabezpieczenia się przed ich toksycznym działaniem; 
  • przeprojektowaniem wszystkich produkowanych dotąd urządzeń chłodniczych, handlowych (i nie tylko) oraz ich elementów; 
  • zmianami procesów produkcyjnych i koniecznością zapewnienia nowego wyposażenia linii produkcyjnych;
  • droższymi technologiami; 
  • wyższymi cenami urządzeń chłodniczych;
  • wzrostem cen wszystkich artykułów wymagających chłodzenia.

 

 

Wynika z tego, że przed nami – osobami związanymi z chłodnictwem handlowym i domowym (z tym ostatnim jest mniej problemów, gdyż naładowanie urządzenia 50 gramami czynnika w większości przypadków jest wystarczające) – stoją spore wyzwania.

 

Najgorsze jest to, że od 1 stycznia 2020 roku nie będziemy mogli ładować nowych urządzeń czynnikami z grupy HFC, a dotychczasowe dopuszczalne wielkości naładowania urządzeń handlowych czynnikiem R290 są niewystarczające. Oczywiście, normy pozwalają na zastosowanie w jednym urządzeniu kilku systemów, ale to podnosi koszt urządzenia, który w końcowym etapie jest spłacany przez klienta.

 

Decyzje, dotyczące eliminacji czynników z grupy HFC, tłumaczy się dążeniem do obniżenia temperatury Ziemi (pytanie – co to dokładnie znaczy temperatury Ziemi?) o 0,5°C. Tymczasem niektórzy naukowcy twierdzą, że do końca stulecia będziemy w stanie obniżyć temperaturę Ziemi o jedynie 0,2°C. Czy jest to wielkość warta ogromnych kosztów, jakie musimy ponieść, aby to osiągnąć? Bazując na analizie dostępnych materiałów z różnych źródeł, osobiście bym się z tym nie zgodził, zwłaszcza, że jestem przekonany, iż eliminacja czynników HFC i F-gazów nie zapobiegnie globalnemu ociepleniu klimatu. No, ale o tym w dalszej części tego artykułu.

 

 

Co to jest GWP i co o nim wiemy?

 

Zasadnicze pytanie, dotyczące wskaźnika GWP, brzmi: Czy jego wartość jest wynikiem badań, czy też – obliczeń?

 

Jeżeli wskaźnik GWP jest określany na podstawie badań, nikt nie powinien mieć wątpliwości co do słuszności jego stosowania. Niestety GWP nie jest mierzony ani w ziemskim laboratorium, ani w atmosferze czy stratosferze.

 

Parametr ten jest wyliczany, a wzór na to wyliczenie został opracowany wiele lat temu przez IPCC (Intergovernmental Panel on Climate Change, czyli Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu) i miał służyć do porównania wpływu różnych gazów na globalne ocieplenia klimatu.

 

Wzór ten jest następujący:

 

2018 03 35 1

 

gdzie:

TH – okres czasu, dla którego GWP jest wyliczane,

ax i ar – względna wartość wydajności promieniowania (Wm2/kg) ( te wartości nie są stałe w czasie, są zmienne),

x(t) – zależność czasowa rozpadu gazu.

 

 

Jak widać, GWP jest określane jako stosunek scałkowanego czasu sił promieniowania w czasie ciągłego wypływu 1 kg badanego gazu – do gazu porównawczego. W naszym przypadku gazem porównawczym jest CO2. Innymi słowy, GWP porównuje zaabsorbowane ciepło przez określoną masę gazu badanego do wartości zabsorbowanego ciepła przez tę samą ilość CO2. Wskaźnik ten jest obliczany dla okresu czasu – z reguły jest to 20, 100 lub 500 lat. GWP jest różne dla różnych przedziałów czasowych, ponieważ wartość zaabsorbowanego ciepła przez CO2 jest różna. Dla przykładu: zmiana przedziału czasu z 20 do 100 lat znacznie obniża wartość GWP.

 

Bazując na teorii wyliczania (a nie – znacznie dokładniejszego – badania), wskaźnik GWP zależy od następujących czynników: 

 

  • zaabsorbowanego promieniowania podczerwonego przez badany gaz;
  • widmowego zlokalizowania jego absorpcyjnej długości fali;
  • czasu życia w atmosferze badanego gazu.

 

Wyżej wymienione czynniki nie zostały przyjęte na podstawie badań, ale – wyliczeń, które dla różnych modeli są różne, gdyż są wyliczane empirycznie. Widać z tego, że GWP zależy w dużej mierze od zaabsorbowanego promieniowania, którego efekt jest różny dla różnych długości fal i wyniki są z reguły publikowane w postaci grafi cznej. Poniżej przedstawione zostały wartości GWP dla różnych modeli matematycznych.

 

 

2018 03 35 2

gdzie:LT – Life Time (Czas życia Gazu).

 

 

Jak widać z powyższej tabeli, dla różnych modeli matematycznych mamy różne wyniki, co jest związane z tym, jakie kto przyjął wartości do wyliczeń empirycznych.

 

Warto wiedzieć, jakie zatem są wartości wskaźnika równoważności wybranych gazów w stosunku do CO2 : 

 

  • 1 kg CO2 – równoważny 1 kg CO2
  • 1 kg CH4 – równoważny 23 kg CO2
  • 1 kg N2O – równoważny 296 kg CO2
  • 1 kg CF4 – równoważny 5700 kg CO2
  • 1 kg C2F6 – równoważny 11900 kg CO2.

 

 

Analiza określenia wielkości GWP i jego niektórych porównań z różnymi modelami empirycznymi wyliczeń, prowadzi do wniosku, że tak długo, jak wartość GWP nie może być określona doświadczalnie, trzeba ją traktować jako wartość czysto statystyczną. Nie można i nie wolno na podstawie wyliczeń empirycznych twierdzić, że wskaźnik GWP wskazuje wpływ badanego gazu na globalne ocieplenie klimatu.

 

Dodatkowym błędem w określaniu wartości GWP jest pomijanie wpływu wody na ocieplenie klimatu i na GWP. Jak wynika z doświadczeń, woda ma największy i najbardziej istotny wpływ na tzw. efekt cieplarniany. Istotne jest to, że para wodna absorbuje ogromną ilość promieniowania podczerwonego, dużo większą aniżeli CO2. Właśnie z tego głównie względu, jest bardzo trudno poprawnie wyliczyć GWP. Idąc dalej, możemy powiedzieć, że koncentracja pary wodnej w atmosferze zależy od takich czynników, jak temperatura powietrza i bliskość rezerwuarów wodnych. Innym bardzo ważnym zjawiskiem, które wpływa na niedokładność wyliczania GWP jest to, że woda nie rozkłada się w atmosferze. Bazując na badaniach (nie znalazłem pełnego i pewnego potwierdzenia tego zjawiska), wiemy, że 95 % efektu cieplarnianego może pochodzić od pary wodnej. No, ale zależy to od ilości pary wodnej w badanym regionie.

 

Jeżeli weźmiemy pod uwagę wszystkie wyżej opisane procesy i parametry, możemy stwierdzić, że obecne wyliczenia GWP są mało wartościowe i że wskaźnik ten nie mówi nam o rzeczywistym wpływie badanego gazu na ocieplenie czy oziębienie klimatu.

 

Wzór na obliczenie GWP zawiera wskaźniki wynikające nie z doświadczeń, lecz raczej – z oczekiwań i intuicji osób prowadzących te obliczenia. Tylko dane empiryczne powinny być brane pod uwagę przy rozpatrywaniu tak ważnego zagadnienia, jakim jest tak zwane „globalne ocieplenie klimatu”.

 

Jeżeli rzeczywiście chcemy mówić o globalnym ociepleniu klimatu, powinniśmy do analizowania tego zagadnienia podejść z dużą dozą ostrożności i zanim przystąpimy do wyciągania wniosków, mieć całkowitą pewność, że opisujemy zjawisko rzeczywiście istniejące.

 

W przeciwnej sytuacji, za kilka czy kilkanaście lat może się okazać, że byliśmy w dużym błędzie.

 

O innych praktycznych zjawiskach związanych z ociepleniem klimatu piszę w dalszej części tekstu .

 

 

Co to jest TEWI?

 

Można powiedzieć, że TEWI jest miarą globalnego ocieplenia, wynikającego z pracy urządzeń bazujących na emisji gazów cieplarnianych, podczas pracy tych urządzeń i całkowitego zniszczenia czynnika znajdującego się w analizowanym urządzeniu w momencie, kiedy to urządzenie zostaje wycofane z użycia. Wskaźnik TEWI bierze pod uwagę bezpośrednią emisję czynnika wypływającego na skutek nieszczelności urządzenia, jak i pośrednią emisję wynikającą ze zużycia energii przez pracujące urządzenie. Miarą TEWI jest liczba kilogramów równoważnego dwutlenku węgla (CO2e).

 

Wskaźnik TEWI jest sumą dwóch części, którymi są: 

 

  • ilość czynnika chłodniczego wypływającego z urządzenia na skutek nieszczelności w ciągu przeciętnego okresu pracy (życia) urządzenia z uwzględnieniem nieodzyskanego czynnika w momencie końcowej likwidacji urządzenia; 
  • wpływu wyemitowanego CO2 z paliwa, zużytego celem wyprodukowania energii niezbędnej do pracy analizowanego urządzenia w ciągu całego okresu pracy tego urządzenia.

 

Wzory i metoda obliczenia wskaźnika TEWI została przedstawiona poniżej i jest ona ważna dla nowych urządzeń chłodniczych i klimatyzacyjnych, pracujących ze sprężarką i pobierających energię elektryczną z sieci.

 

2018 03 36 1

 

gdzie:

GWP – potencjalne globalne ocieplenie pochodzące od czynnika chłodniczego, względem CO2 (GWP CO2 = 1) (Uwaga: jak wcześniej wspomniałem, wzór na GWP nie daje nam pewności, że otrzymana wielkość jest prawidłowa);

Lroczne – wielkość wycieku czynnika w kg (Uwaga: kto jest w stanie określić roczną wielkość wycieku czynnika z zaaprobowaną dokładnością? Zależy to od warunków i technologii produkcji, które są różne dla różnych producentów, jak i warunków eksploatacji);

n – czas pracy urządzenia w latach (Uwaga: tę wielkość można w miarę dokładnie określić, bazując na statystykach, które są znane i dostępne);

m – naładowanie czynnikiem chłodniczym w kg (Uwaga: wielkość znana z DTR urządzenia);

αodzyskane – wskaźnik odzysku czynnika chłodniczego przyjmowany od 0 do 1 (Uwaga: określenie wielkości tego wskaźnika zależy od intencji osoby prowadzącej obliczenia);

Eroczne – roczne zużycie energii w kWh (Uwaga: możliwe do w miarę dokładnego określenia w oparciu o DTR urządzenia);

Β – wskaźnik pośredniej emisji w kg CO2/kWh (Uwaga: wskaźnik ten jest absolutnie niemożliwy do dokładnego określenia).

 

Równanie TEWI można znaleźć w EN 378-1:2008 Refrigerating System and Heat Pumps Safety and Environmental Requirements, Annex B. W wymienionej normie stwierdza się, że metoda obliczania TEWI pozwala na przewidywane i oczekiwane określenie wartości TEWI nowego układu chłodniczego. Nawet bez dogłębnej analizy wzoru na obliczanie TEWI, widać że wzór ten jest całkowicie pozbawiony podstaw naukowych, pozwalających mieć chociaż minimum pewności, że wyliczenia przyniosą wynik, któremu można w pełni zaufać.

 

 

2018 03 36 2

Fot. PxHere

 

 

W tym miejscu przychodzą na myśl słowa Richarda Feymana

 

– fizyka, zdobywcy Nagrody Nobla, który powiedział:

 

„Science is the belief in the ignorance of the experts and people”, co w wolnym tłumaczeniu znaczy: „Nauka jest wiarą w ignorancję ekspertów i ludzi ”.

 

Z analizy sposobów wyznaczania wskaźników GWP i TEWI wynika, że nie możemy za bardzo wierzyć w wyliczone przez ekspertów wartości. Są to wielkości tak oddalone od rzeczywistości, że trudno oprzeć się stwierdzeniu, że cała „ideologia” globalnego ocieplenia klimatu jest sprawą czysto polityczną.

 

W tym momencie należy zadać sobie trzy pytania: 

 

  • Ile to nas, jako ludzkość, dotąd kosztowało?
  • Ile to nas, jako ludzkość, będzie jeszcze kosztowało?
  • I najważniejsze: kto będzie za to płacił?

 

Odpowiedź jest oczywista: z całą pewnością wszystkie koszty poniesie społeczeństwo, pokrywając wydatki pieniędzmi pochodzącymi z podatków.

 

 

Wpływ naturalnych czynników, na zmiany klimatyczne

 

W dalszej części artykułu skoncentruję się na rzeczywistych, pomijanych kwestii na co dzień dotyczących topnienia lodów. Dlaczego chce o tym pisać? Gdyż cała akcja Globalnego Ocieplenia Klimatu koncentruje sie na udowodnieniu społeczności, ze to właśnie Globalne Ocieplenie Klimatu powoduje topnienie lodów.

 

Niewiele mówi się dziś o tym, że w połowie lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku ukazało się wiele artykułów na temat globalnego ochłodzenia. Zauważono bowiem, że pomiędzy rokiem 1945 a 1968, temperatura powierzchni Ziemi obniżyła się średnio o około 0,3°C. Na dodatek, w latach 1964 do 1972 opady śniegu znacznie przekroczyły dotychczasową średnią. W tym samym czasie promieniowanie słoneczne obniżyło się o 1,3%. Biorąc po uwagę powyższe dane, niektórzy naukowcy proponowali nawet sztuczne wywołanie ocieplenia klimatu poprzez pokrycie lodów Arktyki cienką warstwą czarnej sadzy.

 

Obecnie mamy okres, w którym mówimy o globalnym ociepleniu klimatu. Bazując na pomiarach z ostatnich stu lat (zwracam uwagę, że o ich dokładności z początku ubiegłego wieku niewiele możemy dziś powiedzieć), zauważono, że temperatura powierzchni Ziemi wzrosła o 0,7°C.

 

Analizując liczne prace i studia naukowe, dotyczące naturalnych warunków panujących na Ziemi, można dojść do wniosku, że globalne ocieplenie klimatu (GOK) nie jest takie oczywiste. Dlaczego chcę o tym pisać? Gdyż cała akcja pod hasłem „globalnego ocieplenia klimatu”, koncentruje się na przekonywaniu ludzi, że to właśnie ocieplenie klimatu jest przyczyną topnienia lodu podbiegunowego. Nic bardziej błędnego!

 

Inne hipotezy dotyczące przyczyn zmian przedstawiam na aplach, towarzyszących moim rozważaniom.

 

 

 

 

Tajemnice Grenlandii

 

Z przymrużeniem oka możemy obarczyć winą za ubywanie lodu na Grenlandii norweskiego wodza Wikingów – Erica the Red (Eryka Rudego), który aby przyciągnąć swoich współplemieńców na tę bardzo trudną do zamieszkania ziemię, nazwał ją „Zieloną Wyspą”. Było to niewątpliwie genialne posuniecie, które spowodowało napływ skandynawskich plemion na wyspę. Naukowcy twierdzą, że pokrywa lodowa Grenlandii topnieje obecnie szybciej, aniżeli kilkadziesiąt lat temu. Czy jest to fakt naukowo i doświadczalnie pomierzony i dokładnie przeanalizowany? Nie jestem tego taki pewien. Podobnie jak nie jestem pewien, czy przyczyną tego topnienia jest globalne ocieplenie. Wśród innych przyczyn topnienia można przecież wymienić: 

 

  • opływający wyspę subtropikalny prąd oceaniczny zaczynający się na Karaibach, który wypiera chłodne wody Arktyki, a – jak pamiętamy z zajęć z termodynamiki – ciepła woda topi lód dwadzieścia razy szybciej, aniżeli ciepłe powietrze;
  • zjawisko podnoszenia się poziomu niektórych regionów Ziemi, na przykład Everest rośnie 7,62 cm rocznie, Arktyka zaś podnosi się rocznie o około 2,54 cm, co jest wystarczające, aby zmienić strukturę pokrywającego ją lodu i spowodować przyspieszone topnienie lodowej warstwy; 
  • wzrost liczby wybuchów wulkanów na Ziemi – od 2002 roku liczba wybuchów podwoiła się, co może być jedną z przyczyn ocieplenia klimatu.

 

2018 03 37 1

Mapa miąższości lądolodu grenlandzkiego fot: commons.wikimedia.org

 

 

2018 03 37 2

Ciepły prąd Gulfstream

 

Dodatkowo, w moim przekonaniu bardzo istotnym, a mało znanym powodem topnienia lodów Grenlandii jest ogromny obiekt militarny (całkowita powierzchnia tuneli wynosiła około 130,000 km2) wzniesiony na wyspie w latach sześćdziesiątych przez armię amerykańską w ramach zimnej wojny. Związane z jego istnieniem toksyczne odpady do dziś zanieczyszczają środowisko wyspy. Pozostałości tego obiektu nie bez przyczyny nazywa się Lodowym Robakiem (Ice Worm). W moim przekonaniu to one, są dziś głównym zagrożeniem dla Grenlandii. Niestety żadne znane mi źródło poruszające tematykę ocieplenia klimatu i topienia się grenlandzkiego lodu o tym oficjalnie nie wspomina (nie znalazłem takiej informacji w żadnym dostępnym mi raporcie). Tymczasem, jak przewidują naukowcy, lód będzie topniał jeszcze przez następne 5 000 lat.

 

 

 

Kłopotliwa dziura ozonowa

 

Odkrywcą tzw. dziury ozonowej jest angielski naukowiec Joe Farman, który prowadząc ze swoim zespołem badania na Antarktydzie, zauważył, że zanikła część warstwy ozonu.

 

Co tak naprawdę się stało? Warstwa ozonu nad Antarktyką nie zanikła, tylko jej wysokość, czy innymi słowy jej grubość, uległa zmniejszeniu. Szacuje się, że pomiędzy rokiem 1982 a 1987 warstwa ta zmniejszyła się o około 50%. Odkrycie było powodem uchwalenia tzw. Protokołu Montrealskiego w 1987 roku.

 

Ozon (O3) o wyższym niż normalnie stężeniu występuje w atmosferze ziemskiej na wysokości od około 23 km do około 50 km. Praktycznie, nie wiadomo, jaka jest oraz jaka powinna być normalna grubość warstwy ozonu, podobnie jest z jego stężeniem. Wiadomo jednak, że grubość ta zmienia się w ciągu roku i jest zmienna na różnych szerokościach geografi cznych naszego globu.

 

Stwierdzono również, że freony, jak i halony, trafi ające do atmosfery, wchodzą w reakcje z ozonem, rozkładając go. Zjawisko to odkryli w 1971 roku Amerykanin S. Rowland i Meksykanin M. Molina.

 

Obecnie twierdzi się, że średnioroczne stężenie ozonu ulega zmniejszeniu o około 0,2%.

 

No i tutaj nasuwa się następujące pytanie: skoro nie wiemy, jakie jest czy też, jakie powinno być normalne stężenie ozonu w atmosferze, jak możemy stwierdzić, że ubywa go rocznie 0,2%? I skąd wiadomo, że powinno nas to martwić?

 

Twierdzi się również, że warstwa ozonu nad Antarktyką zmniejsza się zimą. Jak się okazuje, jest to zjawisko normalne, powtarzające się każdej zimy i nie jest ściśle powiązane z wpływem freonów i halonów na ozon ponad Antarktyką. Niemniej, należy się zgodzić z tym, że związki chemiczne, zawierające chlor, który wchodzi w reakcje z ozonem i rozkłada go, powinny być wycofane. Mam tu na myśli wszystkie czynniki chłodnicze z grupy CFC, HCFC, HFC i HFO i całkowite przejście w przyszłości na czynniki chłodnicze naturalne.

 

W ostatnich latach astrofi zycy dowiedli również, że duży wpływ na stężenie ozonu w atmosferze może mieć zarówno promieniowanie gamma, docierające do naszej planety z wszechświata, jak i wybuchy wulkaniczne, o których to zjawiskach dotychczas mało się mówi i niewiele wie.

 

W mijającym roku 2017 dowiedziono, że maksymalna wielkość tak zwanej dziury ozonowej (jak wcześniej wspomniałem, jest to określenie błędne, nie mamy do czynienia z dziurą w normalnym tego słowa znaczeniu, tylko ze zmniejszoną gęstością ozonu w określonym obszarze atmosfery) znacznie się zmniejszyła. Największy jej rozmiar, mierzony w 2000 roku, wynosił 7,6 miliona mil kwadratowych. Obecnie jej wielkość jest równa 3,6 miliona mil kwadratowych, czyli jest mniejsza o prawie 50%. I tutaj możemy zadać sobie pytania, nad jakim obszarem kuli ziemskiej ta wielkość była mierzona i jakie było stężenie freonu w tej wielkiej tzw. dziurze ozonowej oraz jakie było stężenie ozonu w tej mniejszej dziurze ozonowej? Na razie nie mamy na te pytania odpowiedzi.

 

Niezależnie od tego, jaka ta odpowiedź by była, faktem jest, że wielkość dziury ozonowej się zmniejszyła. Osobiście nie sadzę, aby to było spowodowane tylko i wyłącznie stopniową eliminacją czynników chemicznych z grup CFC, HCFC, HFC. Na zjawisko to ma również wpływ ruch osi Ziemi, o którym wspomniałem wcześniej. Bądźmy optymistyczni, nie dajmy się zwieść paraliżującym prognozom mówiącym, co może nas czekać za kilkanaście lat.

 

 

 

 

Wpływ położenia osi Ziemi na zmiany klimatu

 

Jak wiemy, Ziemia nie jest idealnie okrągła, a jej oś jej obrotu jest nachylona pod kątem 23,5°. Na dodatek podczas obrotów nasz glob „wychyla się” ze swojego położenia.

 

2018 03 38 1

Ziemia i jej oś

 

 

To z pewnością nie pozostaje bez wpływu na zachodzące w ziemskiej atmosferze zjawiska. Nasuwa sie w tym momencie ważne pytanie, jakie tego są konsekwencje? Może takie:

 

  • wahania osi Ziemi spowodowały, że biegun północny przesunął się w kierunku wschodnim o kilka milimetrów. Geofizycy wiedzieli o tym procesie od bardzo dawna, ale nie znali jego wpływu na naszą atmosferę;
  • w ciągu ubiegłego stulecia, biegun północny przesunął się w kierunku kanadyjskiego Hudson Bay;
  • następnie, w 2000 roku, oś Ziemi nieoczekiwanie zmieniła kierunek ruchu, w kierunku przeciwnym, z podwójną prędkością; ten ruch spowodował wzrost temperatury na naszej planecie; wzrost temperatury spowodował susze i wyparowanie wód na Półwyspie Indyjskim i w Morzu Kaspijskim;
  • wyparowanie wód spowodowało zmianę rozłożenia masy Ziemi, co z kolei wpłynęło na zmianę położenia osi Ziemi;
  • to przesunięcie osi, jak można wnioskować, na podstawie ostatnich badań geofizycznych, spowodowało w XX wieku dramatyczne zmiany klimatyczne.

 

Te obserwacje i wiedza, że oś Ziemi zmienia swoje położenie z jednego skrajnego położenia w drugie w ciągu dwudziestu sześciu tysięcy lat, powodując zmiany klimatyczne, uprawnia do twierdzenia, że działalność człowieka nie ma na te zmiany żadnego wpływu.

 

 

 

Bez szans na sukces

 

Uważam, że walka z globalnym ociepleniem klimatu w formie, w jakiej to robimy obecnie, nie ma sensu. Naukowcy, zajmujący się GOK, nie mają możliwości prowadzenia rzetelnych prac eksperymentalno- badawczych (o czym wspomniałem na początku artykułu). Nie jesteśmy bowiem w stanie zaprojektować i wybudować takiego laboratorium badawczego, w którym możliwa byłaby dokładna symulacja warunków panujących na Ziemi. Nie jest również możliwe stworzenie takiego modelu matematycznego, który uwzględniałby większość możliwych zdarzeń na naszej planecie. Zbyt wiele zmiennych trzeba by było wziąć pod uwagę. W związku z powyższym, nie jesteśmy w stanie ostatecznie stwierdzić, czy mamy do czynienia z ociepleniem, czy z ochłodzeniem klimatu.

 

Niedokładność i niepewność, z jaką specjaliści od GOK przedstawiają swoje racje, powoduje że nie mamy pewności, czy GOK może być zgubne dla naszej cywilizacji. Żebyśmy byli pewni tego, że to właśnie działalność człowieka ma największy wpływ na zmiany dokonujące się na naszej planecie, i że rzeczywiście warto z tym walczyć środkami, które są dziś podejmowane, naukowcy powinni przedstawić wyliczenie kosztów i zysków, jakie przynosi to Ziemi i jej mieszkańcom. Tymczasem wciąż brakuje rzetelnej naukowej odpowiedzi na pytanie, czy koszty obniżenia emisji gazów o wysokim GWP i CO2 będą niższe od zysków, wynikających z obniżenia lub eliminacji emisji tych gazów.

 

Jeżeli nawet zgodzilibyśmy się z tym, że mamy do czynienia z globalnym ociepleniem, to żeby podejmowana walka miała szanse być skuteczna, każdy kraj na Ziemi powinien w tym samym czasie obniżyć zużycie gazów i innych elementów powodujących GOK.

 

Co z tego, że kraje „zachodnie” będą starały się obniżyć zużycie gazów powodujących GOK, kiedy państwa, takie jak Chiny czy Indie (najbardziej zanieczyszczające nasze środowiska) tego nie zrobią? A tak to wygląda obecnie, czego dowodem jest Porozumienie Paryskie, którego postanowienia zwalniają Chiny i Indie z zobowiązań dotyczących obniżenia gazów o wysokim GWP – tych samych, które nakazuje się ograniczać krajom „zachodnim”.

 

Poza tym, my – jako mieszkańcy tego globu, powinniśmy również dostosować się do procesu obniżenia emisji gazów o wysokim GWP, a głównie CO2, na przykład poprzez rezygnację z grillowania, które większość z nas uwielbia, z palenia ognisk na biwakach czy z korzystania z pojazdów mechanicznych itp. Nie jest to takie proste i nie jest oczywiste, że to zrobimy.

 

Mówi się ostatnio o samochodach elektrycznych, że są one pozbawione emisji. Tak, to prawda. Nikt jednak nie podaje nam, ile ton węgla należy spalić w elektrowniach, aby ten tak zwany bezemisyjny samochód, mógł się poruszać. Wskaźnikiem mogłoby być na przykład średnie zużycie węgla w elektrowni na przejechanie 100 km.

 

Innym elementem, mogącym wpływać na GOK, jest to co spożywamy. Jak się okazuje, hodowane przez farmerów krowy, owce i inne zwierzęta przeżuwające wydzielają duże ilości metanu, który ma około 34-krotnie wyższe GWP aniżeli dwutlenek węgla, wydzielany przez samochody i ludzi. Wynika z tego, że zwierzęta przeżuwające wydzielają około 50% więcej gazów mających wpływ na ocieplenie klimatu (głównie metan), aniżeli cały sektor transportowy. Co możemy w tej sytuacji zrobić? Powinniśmy obniżyć spożycie mięsa wołowego, owczego itp. I przejść na produkty warzywne, jajka, mięso kurze, ryby itp. Czy jest to możliwe? Raczej nie, gdyż nasze przyzwyczajenia i potrzeby żywieniowe są silniejsze od chęci pomagania w obniżaniu GOK.

 

 

 

Siła wulkanu

 

Przykładem tego, że z praktycznego punktu widzenia nie mamy, jako cywilizacja, zbyt dużego wpływu na GOK jest wybuch w roku 1991 wulkanu Panitubo na filipińskiej wyspie Luzon. Wybuch trwał 9 godzin, a z powodu wielkiej siły wybuchu, powstał nawet nowy krater, około 250 metrów poniżej szczytu. Deszcz popiołów i skał spowodował śmierć 250 osób w ciągu dwóch godzin. Popioły wyrzucone przez wulkan sięgały wysokości około 36 km. Po zakończeniu erupcji, wyliczono, że wulkan wyrzucił do atmosfery i stratosfery 20 milionów ton dwutlenku siarki. Jakie były skutki tego wybuchu? Odpowiedz może wydawać się nieracjonalna. Mianowicie warstwa dwutlenku siarki utworzyła coś w rodzaju warstwy przeciwsłonecznej (sunscrean), powodując obniżenie promieniowania słonecznego docierającego do Ziemi. W ciągu dwóch lat od wybuchu temperatura powierzchni Ziemi obniżyła się o 0,5°C. Innym pozytywnym efektem wybuchu wulkanu było przyśpieszenie wzrostu lasów na Ziemi, ponieważ większość drzew preferuje słabsze nasłonecznienie…

 

Jaki z tego wniosek? Że jeden wybuch wulkanu odwrócił GOK skumulowane przez ostatnie sto lat. Po analizie skutków wybuchu wulkanu Pinatubo, wielu naukowców twierdziło, że gdyby taki wybuch powtarzał się co kilka lat, nie mówilibyśmy dziś o GOK. Oczywiście można się z tym stwierdzeniem zgodzić lub nie, ale faktem jest, że temperatura powierzchni Ziemi obniżyła się.

 

 

 

 

Ukryte wulkany Antarktyki

 

W ostatnim czasie, geologowie z Uniwersytetu w Edynburgu za pomocą specjalnych georadarów zidentyfikowali pod lodami Antarktyki 91 nowych wulkanów, które uzupełniły listę już wcześniej znanych 47. Jak dotąd wulkany te nie wybuchły, czego powodem jest warstwa lodu nad nimi o grubości około 1 mili (około 1600 m).

 

Jak się okazuje, jest to największy region wulkaniczny na świecie. Warto więc postawić pytanie, jak bardzo aktywne są te wulkany? I jak ich aktywność wpływa na topnienie lodu? Tego nie wiemy i wiedzieć nie będziemy, dopóki któryś z nich nie wybuchnie. Niestety taki wybuch mógłby spowodować katastrofalne skutki.

 

Nadzieja w tym, że gruba warstwa lodu nad nimi wytwarza ciśnienie na razie uniemożliwiające taki wybuch.

 

 

 

Podsumowanie

 

W niniejszym artykule starałem się przeanalizować fakty związane z szeroko obecnie dyskutowanym ociepleniem klimatu. Sadzę, że po przeanalizowaniu przedstawionych wzorów na GWP, jak i na TEWI, łatwo zrozumieć, że dyskutowane od lat określenia na globalne ocieplenie klimatu nie są tak jasne i pewne, jakby się nam wcześniej wydawało.

 

Globalne ocieplenie klimatu jest teorią niepopartą faktami i eksperymentami.

 

Całkowicie zgadzam się z jednym twierdzeniem – że mieliśmy zmiany klimatyczne, ale jestem przekonany, że nie były one spowodowane działalnością ludzką. „Kierowało” nimi otaczające nas środowisko, jak i fluktuacja położenia osi Ziemi.

 

Mimo wątpliwości, co do sensowności prowadzenia wojny z globalnym ociepleniem, wnioskuję jednak, by w naszej chłodniczej branży jak najszybciej wyeliminować czynniki chemiczne i całkowicie przejść na czynniki chłodnicze naturalne, takie jak węglowodory (R600a i R290, plus ich mieszaniny o małym „glide temperature”) w chłodnictwie domowym i handlowym, a w chłodnictwie przemysłowym – wyłącznie na amoniak (R717), którego własności fizyko-termiczne są nie do przecenienia.

 

Na podstawie przedstawionych w tym artykule analiz, stawiam tezę, że żyjemy w krótkim okresie globalnego ocieplenia klimatu. Nie jest on jednak spowodowany działalnością człowieka. Jest to normalny proces, jaki powtarzał się w ciągu całej historii życia na naszej planecie. Całe życie na Ziemi jest procesem cyklicznym i to bez wyjątków – najbliższy przykład to pory roku.

 

Patrząc na międzynarodowe zalecenia dotyczące obniżenia poziomu CO2 do jak najniższego poziomu, pomyślmy o roślinności, dla której CO2 jest niezbędny do życia, a dokładnie – do przeprowadzania procesu fotosyntezy.

 

Faktem jest, że od 2012 roku nastąpiła gwałtowna regeneracja lodów w Arktyce i na biegunie północnym, co może świadczyć o tym, że powoli wkraczamy w proces ochłodzenia klimatu.

 

 

Na zakończenie pragnę przytoczyć jedno bardzo istotne stwierdzenie (niestety, autora tego powiedzenia nie pamiętam);

 

„The true is that in the world of science there is not such a thing as: «Absolute Certainty»” Co w wolnym tłumaczeniu znaczy: „Prawdą jest, że w świecie nauki nie ma takiej rzeczy jak: «Absolutna Pewność»”.

 

 

 

 Andrzej WESOŁOWSKI
– były pracownik Carrier,
York i Embraco, USA

 

 

 

LITERATURA:

[1] R. KERR: Pinatubo Global Cooling on Target. Science, January 1993.

[2] P. MINNIS at all: Radiative Climate Forcing by the Mount of Pinatubo Eruption. Science, March 1993.

[3] M. L. WEITZMAN: On Modeling and Interpreting the Economics of Catastrophic Climate Change, The Review of Economics and Statistics: 9, No. 1, February 2009.

[4] Ch. L. WEBER and H. S. MATTHEWS: Food Miles and the Relative Climate Impact of Food Choice in the USA. Environmental Science and Technology 42, No. 10, April 2008.

[5] H. H. SCHMECK Jr.: Climate Changes Endanger Worlds Food Output. The New York Times, August 4, 1974.

[6] Studia własne autora.

[7] National Geographic – 2016, 2017.

[8] The Guardian (UK) – 2017.

 

 

POLECAMY WYDANIA SPECJALNE

  • Katalog klimatyzatorów typu SPLIT. Edycja 2017

  • Pompy ciepła 2015

  • Pompy ciepła 2016

  • Pompy ciepła 2017

  • Katalog klimatyzatorów typu SPLIT. Edycja 2015

  • Katalog klimatyzatorów typu SPLIT. Edycja 2016

  • Pompy ciepła 2014

  • Pompy ciepła 2012

  • Pompy ciepła 2013

  • Termografia w podczerwieni 2009

Reklama
  • omii

Katalog firm chłodnictwo, klimatyzacja, wentylacja

CHŁODNICTWO: Agregaty (chillery) chłodzone powietrzem, Agregaty (chillery) chłodzone wodą, Agregaty absorpcyjne, Agregaty skraplające, Aparatura kontrolno-pomiarowa, Chłodnice, Chłodnictwo w transporcie, Chłodziwa i nośniki ciepła, Czynniki chłodnicze, Dry-coolery, Drzwi chłodnicze (okucia, akcesoria), Elementy rozprężające, Filtry - osuszacze czynnika chłodniczego, Komory chłodnicze i zamrażalnicze, Kontenery chłodnicze, Maszyny do produkcji lodu (płatkarki, kostkarki), Materiały termoizolacyjne, Meble chłodnicze i zamrażalnicze, Monobloki chłodnicze, Odolejacze, separtory, Oleje sprężarkowe, Płyty warstwowe, Pompy cyrkulacyjne, Silniki, Siłowniki, Sprężarki chłodnicze, Tunele mroźnicze (kriogeniczne), Układy i aparatura regulacyjna, zabezpieczająca i nadzorująca, Urządzenia rozmrażające, Wieże chłodnicze, Wyłączniki i przekaźniki czasowe, Wymienniki ciepła (parowacze, skraplacze), Wymienniki płytowe, Zasobniki chłodu, Zawory, Zespoły spręzarkowe, Pozostałe akcesoria, Projektowanie, badania, doradztwo techniczne, certyfikacja.

KLIMATYZACJA i WENTYLACJA: Aparatura kontrolno-pomiarowa, Aparaty grzewczo-wentylacyjne, Centrale klimatyzacyjne monoblokowe, Centrale klimatyzacyjne rooftop, Centrale klimatyzacyjne sekcyjne, Chłodnice/nagrzewnice kanałowe, Czerpnie i wyrzutnie, Filtry powietrza, Kanały wentylacyjne, Klapy ppoż. (oddymiające, odcinające), Klimakonwektory, Klimatyzacja samochodowa, Klimatyzatory kompaktowe (przenośne, okienne), Klimatyzatory split, Klimatytory multi splity, Kolektory słoneczne, Kratki, nawiewniki, dysze, Kurtyny powietrzne, Materiały termoizolacyjne, Nasady kominowe, wywietrzniki, Nawilżacze (parowe, zraszające, ultradźwiękowe, komory zraszania), Oczyszczacze powietrza, Odciągi miejscowe, Okapy kuchenne, Osuszacze powietrza, Pompy ciepła, Pompy cyrkulacyjne, Przepustnice, Rekuperatory i regeneratory do odzysku ciepła, Siłowniki, Stropy, belki chłodząco-grzejące, Systemy Super Multi, Szafy klimatyzacji precyzyjnej, Tłumiki hałasu, Układy i aparatura regulacyjna, zabezpieczająca i nadzorująca, Wentylatory dachowe, Wentylatory oddymiające, przeciwwybuchowe, chemoodporne, Wentylatory osiowe, Wentylatory promieniowe, Wentylatory strumieniowe (oddymiające), Wymienniki gruntowe, Pozostałe akcesoria, Projektowanie, badania, doradztwo techniczne, certyfikacja.

MATERIAŁY, NARZĘDZIA, PRZYRZĄDY, AKCESORIA: Izolacje akustyczne, termiczne, Materiały i przyrządy lutownicze i spawalnicze, Materiały uszczelniające, Narzędzia, Rury, kształtki, akcesoria, Urzadzenia i środki czyszczące, Urządzenia do inspekcji i czyszczenia systemów wentylacyjno-klimatyzacyjnych, Urządzenia do usuwania i napełniania instalacji chłodniczych; recyklingu czynników chłodniczych, Wibroizolacje, Zamocowania i tłumiki drgań.

INNE: Zrzeszenia i organizacje, Oprogramowanie komputerowe, Portale internetowe, Targi, wystawy, szkolenia.